Robokalipsa – koniec świata według Daniela Wilsona

Millenium film szwedzki Możliwość komentowania Robokalipsa – koniec świata według Daniela Wilsona została wyłączona 2

Dwudziestego drugiego września do księgarni trafiła książka Daniela H. Wilsona „Robokalipsa”. Jeżeli komuś spodobała się wizja świata przedstawiona w filmach z serii „Matrix” i „Terminator”, a klimat filmu „Ja, robot” przypadł mu do gustu, to taka osoba trafiła na książkę idealną.

A gdyby tak…

„Robokalipsa” to historia, która już za kilka – kilkanaście lat będzie mogła wydarzyć się w rzeczywistości i ze względu na to od książki trudno jest się oderwać, z czym zgadzają się nawet uznani znawcy:

”Świetna książka. Nie sposób się od niej oderwać.” – Stephen King

Bohaterowie, których świat zostaje nagle zaatakowany przez zbuntowane maszyny, mają tylko jedno wyjście – muszą walczyć. Nie każdy jednak posiada wystarczająco dużą wolę przetrwania, aby chociaż spróbować odnaleźć się w takiej rzeczywistości.

Inteligentne samochody, roboty domowe opiekujące się dziećmi lub chodzące po zakupy, skomputeryzowane bronie wojskowe – to wszystko już istnieje lub będzie istnieć w niedalekiej przyszłości, więc warto wiedzieć, jak nasze losy mogą się potoczyć w przypadku, gdy zacznie się realizować czarny scenariusz…

Język

Dużą zaletą książki jest język – wiele rzeczy zostało szczegółowo i realistycznie opisanych, więc czytelnik nie ma wrażenia, że autor używa nazw, które po prostu ciekawie brzmią. Ten błąd popełnia wielu pisarzy zajmujących się tego typu literaturą.

Nie tylko King zachwycił się „Robokalipsą” – inny znany pisarz, Clive Cussler stwierdził, że: ”Doskonale wymyślony thriller opisujący to, co wkrótce może stać się przerażającą rzeczywistością. Co za książka… Nigdy wcześniej czegoś takiego nie czytałem.” i nie sposób się z nim nie zgodzić.

Tytuł: Robokalipsa
Autor: Daniel H. Wilson
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 408

Robokalipsa – koniec świata według Daniela Wilsona
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Author

Related Articles

Back to Top