Saga Kurt Wallander

Ystad – miasto szwedzkiego mroku

Serię tworzy zbiór powieści kryminalnych z perypetiami ystadzkiej policji i głównym inspektorem kryminalnym na czele – Kurtem Wallanderem. Ystad to mała miejscowość w Skanii, położona nad znajomym nam Morzem Bałtyckim. Miasto stanowi bardzo ważny węzeł komunikacyjny z Europą Środkową, Południową i Zachodnią oraz krajami bałtyckimi, często jest jednym z elementów powieści, przez to też śledztwa ystadzkiej policji wykraczają poza granice kraju. Wallander w ślad za mordercami udaje się nawet do łotewskiej Rygi. W powieściach pojawiają się wątki polityki polsko-szwedzkiej i polityki rządu wobec przybywających na statkach do kraju imigrantów.

Policjant to też człowiek

Z powieści możemy dowiedzieć się wielu szczegółów dotyczących pracy kryminalnej jednostki policji. Dotyczy to zarówno życia prywatnego każdego z inspektorów, ale też problemów związanych z polityką jednostki nadrzędnej, zarządzającej prowincjonalną policją. Policjanci borykają się z rozterkami egzystencjonalnymi, zadają samym sobie pytania o sens ich pracy, o tym, że dochodzenia dreptają w miejscu, bądź je odfajkowywano ze względu na małe nakłady finansowe na funkcjonowanie jednostki. Mała pomoc z zarządu policji, brak jej poparcia do działań mniejszych, miejscowych jednostek tworzy wiele niesnasek i niedomówień. Wieloletni koledzy z pracy też nie mogą o sobie nawzajem nic powiedzieć: „Niewiele o sobie wiemy. Oni o mnie, a ja o nich. Pracujemy razem, nieraz przez całe zawodowe życie. Ale co właściwie wiemy o sobie? Nic.” Z niedowierzaniem przyjmują do wiadomości, że któryś z kolegów mógł być zamieszany w nielegalne działania. Struktury policyjno-sądowe się chwieją i trzeszczą w posadach. Wysoko postawieni oficerowie policji są zamieszani w paserstwo lub zorganizowaną przestępczość, a przez to koledzy z mniejszych miejscowości szukają sensu w swojej pracy, zadają pytania gdzie i dla kogo pracują. A na głowie mają niekończące się dochodzenia, prokuraturę i zarząd główny policji, rodziny ofiar, którzy przyciskają o jak najszybsze zamknięcie sprawy i złapanie mordercy. Bez chwili przystanku i odpoczynku, bez chwili na zatroszczenie się o swoje zdrowie, o swoją rodzinę i zadbanie o ciepło rodzinnego ogniska. W pracy wszystko wali się na łeb na szyję, w domu podobnie, żona oznajmia, że odchodzi, córka nie może znaleźć sobie miejsca w świecie, praktykuje scjentologię i tapicerstwo. Do tego dochodzi alkohol i stres, zawał serca murowany!