Mons Kallntoft – Duchy wiatru

Malin Fors jest w świetnej formie fizycznej, dużo biega a ćwiczeniami męczy swoje ciało jak dawniej alkoholem. Trudno powiedzieć tylko jak długo utrzyma dobrą passę.

duchyPieniądze zawsze są czegoś przyczyną – mogą dać ludziom szczęście, władzę, dostatnie życie ale mogą też przynieść życie w strachu, śmierć. Zmarły staruszek miał sporo oszczędności na koncie, z którymi nie chciał się dzielić a jego dzieci jeszcze więcej długów, zatem zabicie go rozwiązałoby wiele ich problemów. Sprawa byłaby bardzo prosta ale wszyscy podejrzani mają alibi, a Malin jak zawsze „wsłuchana w głosy śledztwa” im wierzy. Instynkt jej nie zawodzi nigdy, nie wtedy gdy nie pije, gdy trzeźwym okiem spogląda na całą sprawę. Jednak jej życie prywatne jest zupełnie niepoukładane, mimo zerwania z nałogiem. Wciąż ciągną się za nią demony z przeszłości, zadręcza się myślami o kochankach, których zostawiła, o ojcu, o bracie, którego odwiedza bardzo rzadko. Trzeźwa Malin to bardzo smutna Malin.

Dziękuję Wydawnictwu Rebis za przesłanie egzemplarza do recenzji.

Podobne wpisy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Nowości i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.