Arnaldur Indridason – Grobowa cisza

Grobowa ciszaGrobowa cisza to kolejna powieść rodem z Islandii. Indriadasona swego czasu okrzyknięto islandzkim Mankellem i ja się z tym zgadzam!

Jednak mimo kilku podobieństw, Indridason wypracował szczególny styl pisania o swoich bohaterach i wciągając nas w ich życie. Niewątpliwie przybliża czytelnikom obraz społeczeństwa islandzkiego, bo jego książki to nie tylko kryminały, to także niewielki wykład na temat mieszkańców tej odległej wyspy. Ich alienacji nie tylko w stosunku do reszty Europy, także w stosunku do sąsiadów, współpracowników, żon, dzieci…

 

Grobową ciszę szczególnie polecam tym z Was, którzy lubią wielowątkowość w powieściach, przeskoki z tego, co dziś i teraz, na to co miało miejsce przed siedemdziesięciu laty. A poza tym znajdziecie tutaj wszystko co najlepsze: melancholijny nastrój, makabryczne odkrycia i tego komisarza, którego osobowość potrafi być tak samo intrygująca, co odpychająca. Polecam!

Podobne wpisy

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Konstig

    Do „Grobowej ciszy” podszedłem mając świeżo w pamięci wrażenia z poprzedniej powieści Arnaldura – „W bagnie”. Nie ukrywam, że autor zaskoczył mnie tym, że „Grobowa Cisza” znacząco rożni się od „W bagnie”. Przede wszystkim autor zastosował zupełnie inny mechanizm narracji. Nieustannie przeplatają się wątki współczesne z tymi rozgrywającymi się w zamierzchłej przeszłości. Zabieg może nie oryginalny, ale mi osobiście bardzo przypadający do gustu. Sama powieść jest ciężka, porusza dramatycznej kwestii przemocy w rodzinie. Właśnie z tego powodu na zawsze książka ta pozostanie w mojej pamięci. Momentami nie jest to bowiem czysty kryminał, lecz studium oprawcy i ofiary przemocy w rodzinie. Przedstawione myśli ofiar, wulgarne dialogi są okrutnie naturalistyczne i skłaniają do refleksji.